W tym sezonie jesienno-zimowym klasyka w postaci czerwonej pomadki występuje w nowej odsłonie – w wersji matowej. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że czerwona pomadka do ust w klasycznym odcieniu to ponadczasowy i zawsze aktualny kosmetyk do makijażu. Przez lata zmieniały się formuły pomadek, przychodziły i odchodziły mody na różne mniej lub bardziej naturalne barwy na ustach, miejsce pomadek niejednokrotnie zajmowały błyszczyki. Jednak w kosmetyczce każdej eleganckiej kobiety zawsze gościła czerwona szminka.

Wersja matowa sprawdzi się przede wszystkim u pań z wydatniejszymi, pełniejszymi ustami. Te z nas o ustach wąskich powinny pozostać przy wersji z połyskiem lub też stosować pomadkę razem z bezbarwnym błyszczykiem, który pozwoli usta optycznie powiększyć. Matowa czerwień jest również bardziej wymagająca jeśli chodzi o wykonany nią makijaż ust. Nie można tu zapomnieć o dokładnym, perfekcyjnym obrysowaniu ust kredką w kolorze szminki, a samą pomadkę trzeba nakładać pędzelkiem, zaczynając najlepiej od zewnętrznych kącików ust. Usta do malowania powinny pozostawać swobodne, nienaciągnięte. Standardowo, nadmiar pomadki odciska się na chusteczkę.

Źródło: giorgioarmanibeauty-usa.com

Źródło: giorgioarmanibeauty-usa.com

 

W swojej ofercie, matową szminkę w klasycznej czerwieni ma wiele marek, m.in. Giorgio Armani – pomadka Rouge d’Armani nr 401. Dzięki specjalnej formule, jest to pomadka, która pozostaje na ustach nawet do ośmiu godzin. Doskonale nawilża usta. Pomadka jest opakowana w elegancką czarną oprawkę z magnetycznym zamknięciem.