Trądzik to domena głównie wieku nastoletniego, jednak blizny przez niego spowodowane mogą zostać na naszej twarzy przez dużo dłuższy czas. Co więcej, są one bardzo trudne do usunięcia, stając się powodem wielu frustracji. Ratunkiem w tej wydawałoby się patowej sytuacji może się okazać zabieg z użyciem urządzenia o nazwie DermaPen, który niweluje również niewielkie blizny pooperacyjne i pooparzeniowe.

Zasada działania DermaPena

źródło: revisage.pl

źródło: revisage.pl

Podczas wykonywania zabiegu urządzeniem DermaPen system pulsujących igieł tworzy w skórze pionowe, miniaturowe otwory, uruchamiając tym samym naturalne czynniki wzrostu skóry. Prowadzi to do pobudzenia fibroblastów oraz wyprodukowania nowych, kolagenowych oraz elastynowych włókien. Działa to więc na zasadzie wytwarzanej od wewnątrz, nowej skóry, która szybko zastępuje tę ze znamieniem.

Nakłucia skóry dokonywane są do 2,5 mm jej głębokości. Zabieg działa więc na poziomie skóry właściwej. Uszkodzenia skóry są bardzo niewielkie, ale ich głębokość oraz funkcja wibracji, która obecna jest w urządzeniu, podnoszą skuteczność leczenia blizn.

Jak przebiega zabieg z użyciem DermaPena?

źródło: wellderm.pl

źródło: wellderm.pl

Zanim rozpocznie się przeprowadzanie zabiegu z użyciem DermaPena, skóra znieczulana jest przy pomocy okładów nasączonych kremem Emla. Na samą bliznę nakłada się natomiast preparaty z substancjami aktywnymi, na przykład Conjoncytyl z krzemionką tworzący dodatkowe wiązania między włóknami kolagenowymi i elastynowymi. Cały zabieg trwa zaledwie kilkanaście minut, a jego cena to około 700 zł.

Przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu z wykorzystaniem DermaPena są nadal trwające procesy trądzikowe, w których ilość wykwitów określana jest jako znaczna. Wtedy najpierw należy przejść przez leczenie farmakologiczne, a dopiero później skorzystać z zabiegu.